logo

Uważaj na język

Starania o pracę zazwyczaj wyglądają za każdym razem tak samo. Jest pewien, znany wszystkim schemat, dzięki któremu z góry wiadomo jakie etapy rekrutacji po sobie następują. Tak więc zaraz po wyszukaniu odpowiedniej oferty, która nas interesuje i co do której posiadamy stosowne umiejętności wysyłamy aplikację. O ile CV jest suchym przedstawieniem swojej ścieżki zawodowej, o tyle list motywacyjny jest już zaprezentowaniem swojej osoby. Nie może to być wołanie błagalne o to, by angaż w śląskim został nam dany , bo na przykład mamy cztery kredyty do spłacenia, nieskończony remont w domu itd. Niestety takie listy się zdarzają, budząc u pracodawców konsternację połączoną z żartem bądź zażenowaniem. Kolejną wpadką jaką zalicza spora część starających się o zatrudnienie jest rozmowa kwalifikacyjna, która jest po prostu porażką słowną. Tutaj najczęściej popadamy w niełaską obsmarowując jak tylko można swojego byłego pracodawcę, nie żałując kwiecistych epitetów. Samo przedstawienie własnej osoby jest także jednym, wielkim pasmem potoku słów nie mających nic wspólnego z pracą. Trzeba pamiętać, że słowami możemy zniweczyć każde staranie, więc należy przygotować się odpowiednio do interwiev.

Witaj! Nazywam się Teresa Woźniak i prowadzę bloga o finansach i biznesie. Od lat prowadzę biuro rachunkowe i wpisy na blogu zamieszczam z mojego doświadczenia. Jeśli mogę Ci jakoś doradzić lub pomóc to zostaw pytanie w komentarzu lub skorzystaj z formularza kontaktowego.