logo

Archive for the ‘Ekonomia i moralność’ Category:

PRAKTYCZNA SYTUACJA

Jeśli sytuacja praktyczna jest niesatysfakcjonująca dla podmio­tu, to podmiot dąży do zmiany faktu, w taki sposób, by uzyskać sytuację satys­fakcjonującą go. Ale nawet wówczas, gdy podmiot uzna sytuację satysfakcjonującą go, zmiana jest potrzebna. W tym przypadku chodzi nie 0  zmianę „terapeutyczną”, o jakiej mowa była wyżej, lecz „profilaktyczną”, słu­żącą zapobieganiu naruszenia sytuacji zadowalającej przez procesy naturalne, sztuczne (tj. spowodowane przez człowieka). Zmiana pierwszego rodzaju doty­czy wnętrza sytuacji praktycznej, podczas gdy zmiana drugiego rodzaju dotyczy kontekstu sytuacji — „reszty świata”.Prakseologia nowoczesna rozpatruje „byt akcyjny”, tj. rzeczywistość związa­ną z działaniem w kategoriach, jeśli można tak powiedzieć, ontologii sytuacji praktycznej. Sytuację praktyczną podmiotu interpretować
Czytaj więcej


UOGÓLNIENIE EKONOMII

Byłaby tedy prakseologia z jednej strony uogólnieniem ekonomii, ze względu na zachowanie sprawnościowe (ekonomiczność & ekonomiczność vel gospodarczość), z drugiej uogólnieniem proksemiki ze względu na „bąble” sytuacji praktycznych, w których każdy z nas jest zanużony. Z podejściem prakseologii nowoczesnej współbrzmi stanowisko psychologii działań celowościowych: „(…) nie tyle status quo jest ważny, bo tenzmienia się z dnia na dzień, ile stan przewidywany, wizja tego, co ma nastąpić, jest tu kar­dynalnym składnikiem napędu i wysiłku. Na te pragmatyczne aspekty perspek­tywy czasowej zaczyna się dopiero zwracać uwagę, a sądzę, że zostaną one wkrótce bardziej docenione przez lekarzy, psychoterapeutów, wychowawców i polityków. Ci ostatni w
Czytaj więcej


PRAKSEOLOGIA A POLITYKA

Obecnie zarówno prakseologia, szczególnie w związku z teorią decyzji, psy­chologia, a także socjologia zaczynają się specjalizować w zagadnieniach eko­nomicznych jako psychologia ekonomiczna czy socjologia ekonomiczna, jak nazywają się międzynarodowe towarzystwa, które współorganizowały sztok­holmską konferencję poświęconą interdyscyplinarnemu podejściu do badania problemów współczesnej gospodarki. Warszawska konferencja prakseologicz- na, przypomnijmy, zorganizowana została w związku z filozofią ekonomii. Sa- pienti sat! Zainteresowania prakseologii polityką są naturalne, bo polityka (przy całym jej „kameleonowym charakterze”, jak pisze K. Palonenem, F. Ryszka) to działanie, „przy czym z tego działania powinno coś wynikać”. Prakseologia nie poświęciła jednak polityce, przynajmniej na razie, specjalnego traktatu na wzór prakseologicznego traktatu o
Czytaj więcej


RELACJA CELÓW I ŚRODKÓW

Ślad te­go znajdujemy u cytowanego Ryszki, który pisze: „Wiedza obiegowa, wyrażają­ca się w języku potocznym, wiąże z reguły »politykę« z państwem, ale nie ko­niecznie potrafi rozróżnić, co jest tylko »działaniem«., a co »wartością«., co jest niezmienne (lub raczej względnie trwałe, ponieważ zdefiniowane jest poprzez wartości), a co imienne (ponieważ definiuje się poprzez gatunki lub cechy dzia­łań) . Rozróżnienie pomaga prawdopodobnie opisać problem, jaki można rów­nież uznać za »odwieczny«. Chodzi mianowicie o relację celów i środków, co wolno uczynić niezgodnego z normą moralną, jeśli w rezultacie owego niezgod­nego działania uda się osiągnąć cel mierzony wysoką wartością na odpowiedniej skali. Odpowiedź na
Czytaj więcej


NIE TYLKO LUDZIE

Według Arnolda Kaufmanna nie tylko ludzie, lecz wszelkie organizmy żywe zachowują się według pewnych strategii umożliwiających im obronę przed zagrożeniami, utrzymanie się oraz zmienianie postaci stosownie do oko­liczności. Naturalne zachowania bioprakseologiczne właściwe roślinom, zwie­rzętom i ludziom, to takie ąuasi-tropizmy skierowane ku stanom większej sprawności.Po bioprakseologii, następują praksje — jak określane są zdolności wykony­wania ruchów celowych, by w końcu ruchy te zaczęły się składać nacałości zwane działaniami. Witaj prakseologio!Prakseologia jest podobna do prozy pana Jourdain’a: wszyscy się nią posłu­gują a tylko niektórzy wiedzą co myślą, co mówią, co czynią. Większość z nich (z nas) pozostaje „mieszczanami” przez całe życie (i to niezależnie
Czytaj więcej


NAJWAŻNIEJSZE JA

Każdy — bez względu na to, czy należy do „mieszczan” czy jest szlachcicem (w cudzysłowie lub bez) — działa zanurzony w „bąbel” swojej sytuaq’i praktycz­nej. Najważniejszy jest JA, co znajduje wyraz w pisaniu go po angielsku z wiel­kiej litery „I”. TY, niezależnie od tego, czy występuje w liczbie pojedynczej czy mnogiej jest pisane z małej litery, ot po prostu „you”. Dla JA, TY jesteś ty, dla TY jesteś JA, zaś ja jest ty. Nawet jeśli doradza się JA, by kochał TY, to ma kochać Jak siebie samego”; Człowiek jest może miarą wszechrzeczy, ale nie mi­łości, miarą miłości jest JA. Tak
Czytaj więcej


POPRAWNE ZACHOWANIA

Sprawność bioprakseologiczna nie wystarcza, praksje są pomocne, ale też nie wystarczające, sięgać przychodzi po Espinasowe umiejętności grupy spo­łecznej, do której należy JA i niektórzy TY. JA i wszyscy TY bliżsi — to MY dalsi — to ONI. MY jesteśmy dlatego, MY ponieważ jesteśmy do siebie po­dobni i fizycznie, i aksjologicznie, i prakseologicznie. ONI są inni. Chroniąc podobieństwo (profilaktyka) tworzymy naszą moralność, co powoduje, że ONI zarzucają nam relatywizm. MY się bronimy, powiadając, że to ONI głoszą re­latywizm nie uznając naszej moralności, bo przecież to MY mamy rację. Swoje racje wzmacniamy swoją polityką, swoim prawem. A po to, byśmy mogli eg­zystować
Czytaj więcej


NA DŁUŻSZĄ METĘ

. Parado­ksalne jest przy tym, iż nawet szkodliwe na dłuższą metę postępowanie, które doraźnie dostarcza satysfakcji, wielu sprawców realizuje według strategii nakie­rowanej na te bliższe doznania. Politycy również, stąd u wielu dominacja rzeczy prywatnych (ambicji partyjnych), nad ezoterycznym doborem Rzeczypospolitej. Trudność zadań wielopodmiotowych wiąże się z trudnością uzgodnienia między podmiotami stanu, który łącznie wszystkie podmioty uznawałby za cenny w sto­pniu skłaniającym ich do współdziałania dla jego realizacji, lub który każdy z nich uznałby za środek do osiągnięcia celów indywidualnych. Trudność ta po­woduje, że częściej zachodzi kooperacja negatywna niż pozytywna. Jest przy tym równie paradoksalne, że czasami w szerszym wymiarze kooperacja
Czytaj więcej